Witajcie, mój synej od urodzenia ma dużą potrzebę ssania. Na drugi dzień już dostał smoczek bo ciagle piąstki pchał. Przez tydzień w szpitalu był karmiony piersią, nie był dokarmiany, ponieważ szybko miałam bardzo dużo pokarmu. Jednak bardzo ulewal i wymiotował, dlatego musiałam zrezygnować z karmienia piersią i dawać butelkę z mlekiem Babilon AR dla dzieci z tendencją do ulewania... Okazało się że nawet herbatke koperkową potrafi zwymiotować. Drogą obserwacji nasunął się wniosek, że to co rzadkie ulewa lub wymiotuje, natomiast to mleko sztuczne jest gęstrze i prawie w ogóle nie ulewa. Dzięki temu w miesiąc przybrał 1kg:) Urodził się z wagą 2720, po tygodniu 2500. Po 4 tygodniach już 3690:) Pediatra mówi że to może być refluks i że powinno przejśćdo 4 miesiaca.
Mikołaj ma bardzo duży apetyt. W nocy dostaje butelke z 100ml. A z rana już 140-150ml. Nie przekarmiam go, wręcz czasem nawet niedojada. Ale widać że tyle potrzebuje, chyba nadrabia wagę do rówieśników. Je co ok 3-4 godziny. W nocy jedna pobudka ok 3.
Wydaje mi się że niedługo może przejdziemy na normalne mleko, bo już bardzo ładnie pije herbatki. Może więc dojrzał mu układ trawienny i nie będzie juz ulewał?
Ja już pokarmu nie mam więc nie ma możliwości powrotu na cyca. Z resztą nawet trochę się cieszę, bo przez tydzień kiedy cycka ssał, myślałam że umre. Ma strasznie ostre dziąsełka i bardzo ranił mi brodawki.
|