07-08-10, 14:38
|
#12 (permalink)
|
|
Mistrz
najpiękniejsza rzecz na świecie - uśmiech
mojego synka
Zarejestrowany: 1-11-2009
Miejscowość: lubelskie
Posty: 7 749
Nastrój:
1 495 podziękowań w 1 350 postach
|
Cytat:
qlczak napisała
Jak dla mnie to nie jest to "ten wiek" i trzeba przeczekać. Trzeba reagować, bo inaczej dziecko będzie myślało, że tak można. Dzieci duzo rozumieją i nie można tak tego pozostawic.
Pomądrzyłam się, ale sposobu nie podam, bo nie mam takiego problemu. To co mogę zaproponować to: gdy dziecko uderzy, złapać za rączkę, przytrzymać i powiedzieć (nie krzyczeć) że tak nie wolno. Dziecko musi na nas patrzeć, musimy być na wysokości Jego buźki, czyli np. ukunąć jak jest na podłodze. Wytrzymac poważną minę i powtórzyc, że tak nie wolno. Mój np. łapie za włosy i sie nimi bawi, zdarzy sie, że pociągnie za mocno i wtedy łapie go za włoski i ciągnę- zaznaczam, że DELIKATNIE a nie że dziecku głowa odskakuje czy zaczyna płakać. Mały łapie jeszcze raz juz delikatniej. Uważam, że doskonale wie o co mi chodzi i trzeba z dzieckiem "rozmawiac" "tłumaczyc i pokazywać"
I sorki, dla zwolenniczek "bezstresowego wychowania" ale jakby kilka razy nie poskutkowało, to dostałby raz po łapie. O teraz mi się przypomniało, ze gdzieś czytałam, że jak dziecko uderzy to trzeba np. odejść, albo wsadzic do kojca, zrobic coś co dzoecko odczuj jako karę i za chwileczkę podejść jak zrobi to samo to znowu odejść i tak do skutku.
|
Q zgadzam sie z Tobą. I przyznam sie że mały już kilka rzay po łapach dostał. Oczywiscie nie mocno, że aż rączka była czerwona, tylko kalpnęłam Go. On dokladnie wiedział o co chodzi. Dzieci sie szybko uczą i wystarczy raz na coś pozwolic to będą próbowały następny raz i nastepny. U nas problem wyglądał tak, że moja teściowa jak przychodziła to od razu brała Bartka na ręce. Jak on ją klepał po buzi na dzien dobry to ta sie cieszyła ;/I teraz dziecko zdziwione. Babcia sie cieszy a mama mówi że tak nie wolno....
|
|
|