Wrocilam własnie z mojego mieszkanka i padam na twarz. Postanowiłam ze je wypucuje, podleje kwiaty i przywioze Kajtkowi jakies zabawki. Efekt jest taki, ze mieszkanie lsni a ja nie mam sily nawet palcem ruszyc.
Inka posikalam sie ze smiechu!!!! Maja jest poprostu slodka!!!
Moniq Noas bedzie lamal serca - nie ma co!! taki amant z niego rosnie, ze ja juz bym sie na Twoim miejscu zaopatrzyla w garsc wycieraczek (troche bedzie sprzatania jak te posikane za nim lale beda Ci przed drzwiami wyczekiwaly

).
k8i ale miałaś dzionek!!!!


A co ta baba chciała od Patrysi????????? zabilabym chyba



Nie kopnelas jej przypadkiem w piszczel???? ptasia kupa na koniec to jak kropka nad "i"

Wielka buźka dla Ciebie!!!
A jesli chodzi o nasza opiekunke to dylemat jest o tyle spory, ze nie moge przeciez jej zwolnic za to, ze ma bajzel w domu. Rozmawialam z nia przed wyjsciem i powiedziala mi, ze nie moze pozwolic na to co chce ta dziewczyna zrobic. Sama jest sytuacja zalamana. Powiedzialam jej swoje zdanie - powiedzialam jej, ze jesli jej sytuacja zacznie oddzialywac na prace to sie pozegnamy. Byla poprawa w jej podejsciu do Kajtka a teraz to.... Sama nie wiem co zrobic. Dla mnie moje dziecko jest najwazniejsze i ona to wie. Wiem, ze sie stara i rozumiem jak czasem nerwy biora gore nad umyslem, ale takie jest zycie.