Witam,
dzieci, które doskonale opanowały raczkowanie a jeszcze niezbyt dobrze opanowały nową umiejętność jaką jest chodzenie czasami niechętnie rozstają się ze znanym i sprawdzonym sposobem przemieszczania. Zwłaszcza te maluchy, które się przewróciły, zachwiały czy z większą rezerwą podchodzą do nowości.
Myślę, że Państwa synek potrzebuje więcej czasu by oswoić się z nową umiejętnością.
Warto dawać mu jak najwięcej okazji do chodzenia na dwóch nogach nawet przy Pani pomocy.
Ważne by czuł się bezpiecznie i częściej przemieszczał się na dwóch nogach a nie czworakach.
Warto by podczas spacerów nie korzystać z wózka tylko spacerować za rączkę, wspólnie chodzić na zakupy, do parku. Można razem zbierać kwiaty, listki, nieść wspólnie zakupy. Im częściej będzie korzystał z dwóch nóg tym pewniej będzie się czuł. Dzięki temu pewnego dnia puści się Pani ręki i samodzielnie pobiegnie.
Najważniejsze, nie wypominać mu raczkowania, nie krytykować go za brak samodzielnego chodzenia, nie złościć się i martwić w obecności dziecka. By najmniej nie traktować tego jako problemu. I co najważniejsze nie porównywać go z innymi dziećmi.
Proszę pamiętać, że przeciętnie dzieci robią pierwsze kroki miedzy 12 a 16 miesiącem życia i normą jest by 18-miesięczne dziecko zrobiło pierwsze kroki...a potem wiele miesięcy na doskonalenie tej umiejętności.
Ważne by synek nie czuł presji z Państwa strony. Dlatego zachęcam do delikatnej pochwały bez dużych owacji;-)
Życzę radości z towarzyszenia dziecku w pokonywaniu kolejnych wyzwań.
pozdrawiam
Joanna B.
|