odebrałam wczoraj wyniki badań. poziom betahcg 40,53, co odpowiada 3-4 tygodniowi ciąży według norm z mojego labolatorium.
wczoraj przeanalizowałam wszystkie opcje i dotychczasowe wyniki testów domowych i po telefonicznej konsultacji z moim lekarzem ustaliliśmy powtórkę bety na piątek, ale raczej tylko po to, żeby potwierdzić, że spada.
mam się nie nastawiać na ciążę, a jesli się okaże, że to jednak ciąża, to po prostu będę miała miłą niespodziankę...
zdaniem mojego lekarza, to nic innego jak samoistne poronienie bardzo wczesnej ciąży dlatego betahcg niby ciążowe, ale bardzo niskie, a plamienie wciąż się utrzymuje.
no cóż, nie powiem, żeby mnie to cieszyło. pan doktor pociesza, że tak się zdarza w 50% ciąż (najczęściej bez naszej śwaidomości) i mam się nie przejmować, bo nie rzutuje to na przyszłe starania.
wam wszystkim życzę spokojnych nadchodzących tygodni i miesięcy. i oczywiście będę zaglądać, żeby kibicować powiększaniu tego wątku.
__________________
/eM
|