Witam,
bardzo dziękuję za odpowiedź, przez ten miesiąc niestety nie zmieniło się wiele w naszej sytuacji.
Cytat:
J.Kruszyńska-Buryta napisała
Proponuję zabawy na świeżym powietrzu, na zielonej trawce z piłką lub balonem- bieganie, podrzucanie, śmiech pomagają zapomnieć o strachu i ruszyć w pogoń za piłką.
|
Niestety, mój synek bardzo dobrze przemieszcza się po kolanach, kiedy zaczynamy się bawić, czy też chce np iść gdzieś gdzie ja nie chce go poprowadzić pada na kolana puszcza moją rękę i tak przemieszcza się do celu... Próbuję mu tłumaczyć, że kolanka będą brudne, czy będą boleć , już teraz zdarzało się, że przez takie chodzenie Kuba miał siniaki na kolanach i płakał bo go kolanka bolały... ale po kilku dniach siniaki schodzą, a on bez problemu i Kuba znów cały czas "chodzi" po kolanach.
Cytat:
J.Kruszyńska-Buryta napisała
W tym wieku dzieci lubią popychać zabawki przed sobą, np. jakieś brzęczące kółko na patyku albo drewnianą kaczkę na patyku...cokolwiek. Taka zabawka daje dziecku poczucie bezpieczeństwa- coś trzyma i pcha;-) a już chodzi oddzielone od Pani ręki...
Czasami trzymanie zabawki w ręce np. ulubiony samochodzik lub pyszny owoc może być takim substytutem Pani ręki i również dawać dziecku poczucie bezpieczeństwa.
|
Tego też próbowaliśmy:( była taczka, która kompletnie nie dawała mu poczucia bezpieczeństwa, odkąd u moich bratanic dobrze chodziło mu się przy wózku z lalkami kupiliśmy mu kosiarkę, jakiś tydzień, chodził przy niej, z dnia na dzień stawał się coraz bardziej odważny... Niestety od kilku dni znów się czegoś przestraszył, nie chce nawet obok niej stanąć... Kuba jest taki, że nie boi się wchodzić na stoły, fotele, krzesła, ale wystarczy coś na co my może nawet nie zwrócimy uwagi (przez chwilę zachwieje się, utraci poczucie bezpieczeństwa) i jest cały sparaliżowany, jest krzyk i płacz
Cytat:
J.Kruszyńska-Buryta napisała
Warto nagradzać wszystkie próby samodzielnego przemieszczania się synka- uśmiechem, słowem: Jestem taka dumna z Ciebie. Zobacz udało Ci się przebiec samodzielnie do zabawki. Brawo;-)".
|
Tak właśnie robimy, za każdy najmniejszy samodzielny krok, za samodzielne stanie jest nagradzane brawami, dobrym słowem:)
Cytat:
J.Kruszyńska-Buryta napisała
W sytuacji upadku lub nagłego złapania za Pani rękę nie okazywać lęku czy złości tylko z uśmiechem zachęcać do kolejnych kroków.
Najważniejsze to uzbroić się w cierpliwość i pomóc dziecku małymi kroczkami oswajać jego lęk.
|
Ehhh niestety powoli zaczyna brakować mi tej cierpliwości:(
Cytat:
J.Kruszyńska-Buryta napisała
Warto też przypomnieć sobie co mogło wywołać lęk przed samodzielnym chodzeniem? Czy bolesny upadek? Czy pani krzyk lub przestraszona mina, gdy się wywracał? Czy jeszcze inne wydarzenie? Warto przeanalizować co mogło wywołać i nasilać lęk syna by uniknąć tego w przyszłości.
|
Zastanawialiśmy się nad tym z mężem wielokrotnie, na razie do żadnych wniosków niestety nie doszliśmy:( Kubuś potrafi przestraszyć się błahostką, na którą my nawet nie zwrócimy uwagi, a z niektórych większych rzeczy, poważniejszych rzeczy nic sobie nie robi.
Pozdrawiam