Witam,
sygnałem dla piersi, że można przystopować z produkcją mleka jest utrzymywanie ich w stanie przepełnienia, ale w granicach komfortu, a kiedy stają się nieprzyjemnie pełne - odciąganie mleka do uczucia ulgi, nigdy do końca. Po takim odciągnięciu (zwykle ok. 50 ml mleka) dobrze jest zrobić na piersi bardzo zimny okład, np. z zamrożonej mokrej pieluchy tetrowej, pamiętając przy tym, by nie przykładać lodu bezpośrednio do skóry, ale przez dodatkową warstwę ściereczki bądź pieluchy. Zimno dodatkowo hamuje produkcję pokarmu.
Początkowo piersi będą dość szybko przepełniały się i to minimalne odciąganie będzie potrzebne często, ale z każdym dniem będzie musiała Pani robić to rzadziej, aż w końcu co kilka dni i wcale.
Także napar z szałwii ma działanie łagodnie hamujące laktację, może Pani pić 3 szklanki naparu dziennie.
Sposoby te nie mają działania natychmiastowego i sądzę, że całkowite zatrzymanie laktacji będącej na stosunkowo wysokim poziomie może potrwać 3-4 tygodnie.
Skoro już zdradziłam Pani powyższe tajne rady :) chciałabym dodać od siebie, że jakkolwiek bardzo chwalebne jest, że tak długo odciągała Pani mleko dla dziecka - a wiem jak może to być wyczerpujące - to jeszcze bardziej chwalebne byłoby utrzymanie laktacji jeszcze przez jakiś czas. Szczególnie, że nie sprawia to Pani większych trudności.
Pani dziecko jest jeszcze malutkie i naprawdę potrzebuje Pani -jak to kiedyś mawiano - białej krwi, teraz bardziej naukowo mówi się: żywej tkanki ludzkiej - to w 100% prawda. Mleko mamy jest absolutnym fenomenem i dzięki postępowi techniki i zaawansowanym badaniom odkrywa się wciąż jego kolejne składniki, nierzadko zaskakujące jak np. komórki macierzyste.
Również ze względu na wprowadzanie nowych pokarmów dobrze byłoby, aby dziecko dostawało je w osłonie Pani mleka - profilaktyka alergii, oraz duża pomoc dla niedojrzałego układu pokarmowego malca, gdyż mleko kobiece zawiera czynniki wspomagające trawienie stałych pokarmów.
Także Pani powrót do pracy wiąże się z kontaktami z wieloma osobami i ryzykiem przyniesienia do domu różnych infekcji, dziecko wsparte ciałami odpornościowymi z Pani mleka ma szansę nie zachorować, lub przejść infekcję znacznie łagodniej.
Ponad to, jako mamie karmiącej - pracującej, przysługują Pani w pracy 2 półgodzinne pełnopłatne przerwy na karmienie lub odciąganie pokarmu, albo wcześniejsze (o godzinę) wyjście do domu. To zapis z Kodeksu Pracy.
Zatem ograniczenie laktacji naturalnymi metodami, tak, by w pracy czuła się Pani komfortowo, wprowadzenie dziecku nowych pokarmów - to wszystko da się pogodzić.
Pozdrawiam!
__________________
Breast is the best.
|