na ulicy
witam...
no i nadszedł czas na mnie
jestem mamą prawie trzy latka...
jak w buncie trzylatka wszystko jest na nie itp itd
nerwus z niego krzyczy, płacze, kłóci się, ale i cierpliwy jest potrafi długo układać puzzle, klockami, bawić się autkami...
najtrudniej jest z nim na spacerze...
co robić kiedy taki brzdąc ucieka, kładzie się, nie reaguje na ulicy a tłumaczenie i prośby nie skutkują...
trzymanie za rękę mocno nie jest dobrym rozwiązaniem bo to może zaboleć... ?
często młody op prostu obraca się na pięcie i idzie w przeciwnym kierunku lub siada sobie na schodkach sklepu...
w domu oczywiście jest kara typu "zakaz bajki" lub "czegoś dobrego" lub "kąt"
ale to raczej nie daje efektów
no i podkreślam... mlody buntuje się przy mnie, tatusia słucha... taki respekt... mimo że tatuś nie zachowuje się inaczej ode mnie... stosujemy te same zasady i metody...
__________________
jesteśmy ze sobą od 10.06.2006r.
zaręczyliśmy się 21.06.2011r
always in my memory
mój brat 20.08.1985-18.01.2005
http://wirtualnyznicz.pl/zapal.html?pid=452242
25.11.2010r.
Skinia 01.1999- 29.11.2011 kochana suczka
|