urodziłam "po ludzku"
Przede wszystkim chcę podziękować. Doktorowi Maciejowi Ruszkowskiemu-za ciepło i anielską cierpliwość, zespołowi sali operacyjnej, który 18 kwietnia zadbał o mnie w czasie operacji-szczególnie Paniom anastezjolożkom- za słowa otuchy i troskę. Szczególnie mocno dziękuję Pani Bogusi Rutkowskiej, która na sali pooperacyjnej robiła wszystko, żebym czuła się bezpiecznie i komfortowo. Jej troska i sposób niesienia pomocy wykracza daleko poza zimny profesjonalizm. Pani Bogusiu, 18 kwietnia2008 będzie dla mnie dniem wyjątkowym, dzięki Pani wsparciu. DZIĘKUJĘ! Wszystkim Paniom pielęgniarkom, które po porodzie otoczyły mnie opieką, dzieląc się przydatną wiedzą. Jesteście kochane, to Wy tworzycie ten oddział. A na koniec- dziewczynom, z którymi dzieliłam salę- powodzenia, mamusie, było nam przez tych kilka dni raźniej razem.
|