Dramat
Cóż, drugi raz tam nie urodzę. Nie wiem skąd biorą się opinie pow. 50% dla tego 'szpitala', ale cóż - podczas mojego pobytu przywieziono do szpitala jakąś starszą osobę karetką 'Luxury Medical Care' więc....
Generalnie syf, aż śmiech bierze jak przychodzą młode pary zapisać się na poród rodzinny w tym szpitalu... niech rozglądają się dalej. Salowe - poezja, mop-nieśmiertelnik-morderczy-śmierdzielnik - wielką sztuką jest przejechać jednym mopem kilka sal - współczucie dla ostatniej (jak na ironię jest to po operacyjna). Jedzenie, ktoś już wspominał - nieadekwatne do stanu pacjentów.
Jeden plus to przesympatyczne i ZAANGAŻOWANE stażystki, które swoją obecnością i pomocą umilały te ciężkie chwile. Życzę tym słoneczkom, żeby nabrały doświadczenia i znalazły bardziej odpowiednie do ich stopnia poświęcenia miejsce pracy - szkoda ich na Orłowskiego.
|