ja tam ani piwa ani wynalazkow... najlepiej lubie wodeczke z pepsi :)
ja nie plakalam... trudno bylo w mojej sytuacji powstrzymac sie od smiechu... akurat jezdzilam na szmacie na kuchennej podlodze, jak mi taki bukiet kwiatkow zapukal do drzwi

ale racja, zarobiona jestem... jeszcze go musze przekonac do drugiej obraczki
