Witajcie Dziewczynki,
u nas jakoś leci. Ola złapała 2 dni temu malutki katarek, więc ma przerwę w chodzeniu do "przedszkola", ale ogólnie jest ok. Jest wesoła, wcale nie marudzi, więc nawet zastanawiam się czy to nie jakaś lekka alergia... Cóż, będę obserwować.
A ja ciągle nie wyspana. Te upalne dni były strasznie męczące, ale znowu potem spadek na 14 stopni, to przesada!
Olinka, trzymaj się. Na pewno wyjdziecie na prostą. Uśmiechu dużo Ci życzę!
Kicia - potwierdzam to co pisze o wyjściach Marqe. Też brałam kilka par na zmianę na każde wyjście. A co do wołania w miejscach publicznych, to mam nadmiar ;) Ola zawsze musi zaliczyć wizytę w toalecie, bez względu na to czy ma potrzebę czy nie. A ja latam za każdym razem, bo może teraz naprawdę... Złośnik mały :) Także w dzień mamy spokój. Ale jakoś nie mogę się zdecydować na noc, żeby jej pieluchy nie zakładać... Muszę się zmobilizować.
Aniu, gratuluję colage i pracy. Koniecznie napisz, jak pierwsze dni. Trzymam kciuki - powodzenia! I miłej wizyty w Polsce!
Aga, zdjęcia ekstra. Ale super atrakcje wymyśliłaś!
Pozdrawiam Was wszystkie!
__________________
Asia
|