Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - jak odstawić od piersi
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 03-06-10, 19:28   #2 (permalink)
słoneczny_blask
Pierwsze kroki
 
słoneczny_blask's Avatar
 
Tymuś - cały świat :)

Zarejestrowany: 11-12-2008
Posty: 378
Nastrój:
28 podziękowań w 25 postach
Domyślnie

Polecam niekapka Tupperware. Wkleje Ci coś, co pisałam na innym forum:
Cytat:
Kubeczek Tuptusie:
Składa się z 3 części:
*silikonowej uszczelki (zatyczki) specjalnie dla "piersiowych" dzieci. Uszczelka ma takie nacięcie, że jak niemowlę naciśnie końcówkę - wypłynie mała kropelka i maluch "zakuma", że należy napój ssać jak mleko z piersi.
*kubeczka z delikatniutko wywiniętymi brzegami do nauki samodzielnego picia
*podstawki z uchwytami do samodzielnego trzymania.
*Przeznaczony jest dla dzieci i niemowląt od 4-tego miesiąca do 4-tego roku. (Mnie uratował przed pojeniem 5-miesięcznego synka łyżeczką. Synek miał wcześniej wprowadzone stałe pokarmy i musiałam go dopajać).
*Niekapek został zaprojektowany wg wskazówek ortodonty.

Cytat:
Adriana napisała
zainteresował mnie niekapek z 30-letnia gwarancją.
jeszcze nie widziałam niekapka/bidonu w którym mozna domyć każdy zakamarek.
siłą rzeczy, raz na 3 m-ce trzeba taki sprzet wymieniac, bo na silikonie tworzy sie osad, z którego robi sie grzyb.
czy ten niekapek jest wyjątkiem? na zdjęciu tego nie widać.
a skoro z silikonem, to jak uniknąć tego osadu?
Ten silikon to giętkie tworzywo, które w przeciwieństwie do wielu innych (innych firm) jest dopuszczone do kontaktu z każdą żywnością, nawet z tłuszczami i alkoholami, (jakby ktoś np. chciał poić imprezowego staruszka ). Tej pomarańczowej części nie można myć w zmywarkach, ale spokojnie można przelewać wrzątkiem i ja też tak robię codziennie od prawie 9-ciu miesięcy. Żadnego osadu nigdy nie widziałam. Co do higieniczności niekapka, to genialność jego tkwi w prostocie. To jest po prostu przykrywka z nacięciem. Nie ma tu żadnego "zaworka" w środku. Kiedyś widziałam niekapka z takim nacięciem z NUKa, ale było ono poziome, a nie pionowe i przez to mój synek nie potrafił go "zakumać". Tu jak przycisnął dziąsełkami, malutka kropelka ulubionego bobofruita wypłynęła i zaraz się zorientował że trzeba ssać jak pierś. Innych niekapków i smoków do dziś nie umie "załapać". Gdyby nie ten niekapek do tej pory poiłabym go łyżeczką, albo z kubka, rozlewajac na ubranko.
Edit: Jak Ci dziecko zniszczy niekapka - oddajesz go na 30-letniej gwarancji. Tu opisywałam swoje wrażenia:
Cytat:
Wcześniej pisałam, ze niekapek -Kubeczek Tuptusie jest niezniszczalny i jednak zaczął przeciekać jak się nim intensywnie machało, bo nacięcie w uszczelce się powiększyło. Albo od gryzienia przez mojego synka, albo od tego, ze noszę go w za ciasnym etui i wyciągam ciągnąc za uszczelkę "na chama", (na lato nie potrzebne to etui trzymające temperaturę napoju, ale wygodnie mi je przypiąć do torby). Byłam więc wczoraj oddać niekapek na gwarancji. (Wcześniej zadzwoniłam spytać, czy mają w magazynie, żeby było "z ręki do ręki", bo moje dziecko nie umie z kubeczka pić samodzielnie bez ochlapywania się). Nie było żadnych problemów. Przyjechałam z niekapkiem pełnym napoju, bo synek w drodze pił i w łazience wymyłam go i wytarłam. Na miejscu dostałam cały nowy. Fajnie, bo myślałam że mi tylko uszczelkę wymienią, a tak synek ma znowu nieporysowany.
__________________

Ostatnio edytowane przez słoneczny_blask : 03-06-10 o 19:32.
słoneczny_blask is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
2 użytkownicy(ków) dziękuje użytkownikowi słoneczny_blask za ten przydatny post:
agusia20112 (04-06-10), Mama_Monika (07-06-10)