Witam mamę zbuntowanego sześciolatka;-),
Przed Panią trudny okres rozwojowy syna. Mniej więcej w tym okresie tj. 6-6,5 lat dziecko przechodzi trudny etap w rozwoju i z dotychczasowego cudownego, grzecznego, miłego aniołka zamienia się w krnąbrnego, nieposłusznego i impertynenckiego diabełka. Szczególnie dotyka to matki sześciolatków, które schodzą na plan drugi i często są obwiniane za wszelkie nieszczęścia jakie je spotyka . W tym okresie dziecko sprawia wrażenie rozchwianego emocjonalnie 2,5 latka dla którego prośba czy polecenie z zasady rodzi sprzeciw. Wszelkie próby moralizowania, tłumaczenia czy wyciągania konsekwencji tylko wzmacniają sprzeciw i bunt sześciolatka. W tym czasie dzieci chcą być w centrum uwagi, na pierwszym miejscu, najbardziej kochane , chcą by ich żądania były spełniane natychmiast i bez sprzeciwu.
Warto pamiętać, że ten okres jest przejściowy i za kilka miesięcy wróci aniołek. A jak przetrwać ten czas?
Po pierwsze stosując różnego rodzaju podstępy i ćwicząc cierpliwość.
Jeśli chcemy by szybko się ubrał czy posprzątał rzeczy robimy wyścigi na czas. Mówimy” Ciekawe czy uda Ci się powrzucać klocki do pudełka w 2 minuty/gdy doliczę do dziesięciu? Uwaga mierzę czas.” Albo „Kto lepiej poskłada swoje łóżko?
Albo „Założę się, że aby to zrobić musisz przynajmniej trzy razy spróbować.”
Czasami zabronienie czegoś co chcemy by dziecko zrobiło skutkuje tym, że ono właśnie to robi.
Czasami poproszenie o coś i danie dziecku czasu na wykonanie skutkuje tym, że z oporem ale to wykonuje.
Po drugie warto go w tym okresie chwalić za przejawy pomocy, samodzielności, współpracy.
Może ten okres jest trudny dla dzieci i ich rodziców ale to też wspaniały okres twórczości, eksperymentowania, ogromnej energii dziecka. Warto o tym pamiętać i chwalić dziecko.
Jeśli syn będzie robił coś niewłaściwego proszę krótko zwrócić uwagę na zachowanie, powiedzieć, że to się Pani nie podoba, czego Pani od niego oczekuje i powiedzieć o konsekwencji.
Kara powinna być krótka, na tu i teraz, np. „Chciałabym byś zebrał klocki do pudełka ( dziecku trzeba mówić konkrety- posprzątać pokój brzmi zbyt ogólnie) zanim pójdziesz oglądać bajkę.” Wraca Pani przed bajką i jeśli klocki nadal leżą na podłodze mówi Pani” Widzę, że klocki nie są posprzątane. Za 5 min. jest bajka, jeśli chcesz na nią zdążyć czas je posprzątać.” Jeśli nie posprzątał nie ogląda bajki.
Wobec sześciolatków warto unikać takich stwierdzeń jak : musisz, powinieneś, forma rozkazująca.
Życzę cierpliwości i dużo radości z tego trudnego i zarazem fascynującego okresu.
Pozdrawiam
J.Kruszyńska-Buryta
|