Cytat:
gluś napisała
A ja z zupełnie innej beczki. Mój młody od początku dość chętnie przypinal się do cycka. Ssał i ssał. Myślała, że przesadza. Po odklejeniu od piersi płacz i "dziobanie". Nie wiedzieliśmy z mężem o co chodzi. Myślałam, że nie mam wystarczająco pokarmu. Zaczęłam odciągać i okazało się, że mam i to sporo. Młody po prostu ciamkał zamiast ssać, świetnie się bawił,zasypiał, a ja w zasadzie cały czas z cyckiem na wierzchu. Postanowiliśmy zostać przy odciąganiu i karmieniu butelką. I spokój:))) Młody szczęśliwy, nażarty po uszy:)) Teraz mam taką laktację, że mogłabym dwójkę albo i trójkę obdzielić i nie mogę tego zmniejszyć!!!
Uważam, że nie sposób karmienia jest ważny tylko miłość i uwaga jaką dajemy dziecku. Więc wszystkie mamy głowy do góry i z uśmiechem na twarzy wracajcie do dzieciaczków:))
|
ale masz fajne!!!!!!!!!zazdroszczę takiego śpioszka
ale czas leci i już nie pamiętam jak to moja miała problemy ze snem i zasypianiem