Cytat:
monia-114 napisała
Tydzień temu siedziałam tutaj załamana bez wiary ze moge jeszcze karmić mojego okruszka A tak bardzo tego prognęłam tylko ze on nie chciał Dziś jestem szczesliwa bo znów mój maluszek chetnie ssie cycusia A wiecie co zrobiłam ? Wyrzuciłam ukochamego smoczka do kosza To było bardzo drastyczne posunięcie Dwa dni Michałek za nim rozpaczał prawie bez przerwy płakał ale osiagnęłam zamierzony cel Niuniuś przeprosił sie z cycusiem i dziś przeżywam swój drugi nawał mleczny :)
Jeszcze dużo pracy przed nami bo mały używa cycka jak smoczka, bardzo czesto i dopiero uczy sie porzadnie ssac ale jestem cholernie szczesliwa i teraz jestem pewna ze nam sie uda :)
|
brawa,ogromne brawa . Ja tez jestem milosniczka karmienia piersia i przezylam wiele kyzysów laktacyjnych. Najgorszy byl jak bylam miesiac w szpitalu z synkiem w Warszawie walka o pokarm trwala 3 tyg i potem znow mleczko poplynelo :) Teraz ciesz sie tym wspanialym doznaniem jakim jest karmienie piersia. Zycze wszystkiego dobrego.