A ja jestem ciekawa całej konkluzji. Zamykaniem tematu do przyjaźni się nie dojdzie.
Każdy ma w swoich postach rację, skłaniam się ku Fifi z racji tego iż podaje konkrety, chociażby aby dorosły człowiek ochotnik wypił owy koktajl z dawkami powiększonymi, co przyjmuje niemowlę
Skoro to jest takie "zdrowe" dlaczego nie wypije? Przecież 90 tys dolarów to jest kupa kasy !
Nie będę szczepić swojego na dodatkowe gdyż, nie czuje takiej potrzeby ani instynktem matczynym, ani zasobnością portfela - bo mieć bym miała na nie. Wystarczająco chemi jest ładowana w nas samych na każdym kroku jak i w nasze dzieci.
|