JA tam uważam że przyjaciółka powinna wspierać a nie opierddzielać. Zwłaszcza jak jest już po fakcie ;)
Co do rozstań to z rozwodami mam do czynienia na codzień i to jest naprawę delikatnie mówiąc przykra sprawa. Jak jeszcze są dzieci to wtedy wchodzi przyznanie opieki rodzicielskiej i alimenty.. wtedy na sali sądowej toczy się dopiero wojna bo wtedy jest okazja udowodnić kto jest górą i to kosztem dzieci. Rozwód to cholernie ciężka sprawa i decyzja jest na pewno trudna, ale mam nadzieję dziewczyny że Ci Wasi faceci się naprawią :)
barbie miałaś chyba wizytę u lekarza we wtorek? jak dzidziuś?
kuki to pewnie stresik prze powrotem o pracy jest..
nata83 ale smakołyki zrobiłaś mlask
agniecha u mnie brzuch też w nienajlepszej formie, ale już i tak jest ładniejszy :))
__________________
Ostatnio edytowane przez Cina : 18-03-10 o 22:49.
|