Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl - Wyświetl Pojedyńczy Post - Strach przed własnym łóżeczkiem i spaniem
Wyświetl Pojedyńczy Post
Stary 15-03-10, 11:04   #1 (permalink)
villanelle
Spacerowicz
 
villanelle's Avatar
 
Silence is more musical than any song

Zarejestrowany: 6-10-2008
Miejscowość: Przeworsk
Posty: 618
Nastrój:
107 podziękowań w 91 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do villanelle
Domyślnie Strach przed własnym łóżeczkiem i spaniem

Witam,

moja córeczka ma 1,5 roku. Odkąd pamiętam nie lubiła swojego łóżeczka tzn. spałam w nim odkąd skończyła 3 tygodnie, ale nie lubi w nim przebywać kiedy nie śpi. W ciągu dnia nie kładę jej na drzemkę do łóżeczka tylko pozowalam jej spać na kanapie w pokoju, w którym również przebywam w ciągu dnia. Podczas drzemki przebuda się i sprawdza czy jestem. Z reguły wygląda to szablonowo. W ciągu pierwszej godziny drzemki mogę spokojnie wyjść do kuchni i coś przygotować, ale następna godzina to już różnie bywa. Z reguły budzi się 2-3 razy. Kiedyś po takim przebudzeniu po prostu płakała, teraz woła "mama" i prosi o przytulenie. Jeśli mnie widzi czasami udaje jej się samej wrócić do drzemki i nie muszę w to ingerować.

W nocy zasypia pięknie, wzorowo jest kładziona przez tatę. Wieczorem Lila daje mi buzi na dobranoc i robi "papa". Nie ma problemu z samodzielnym zaśnięciem i ze zgaszony światłem. Dlatego tym bardziej nie mogę zrozumieć dlaczego w ciągu dnia są takie problemy. Córeczka nie zasypia sama w ciągu dnia mimo prób z książki "Każde dziecko może nauczyć się spać samodzielnie" (czy jakoś tak to brzmi).

Problemem jest dla mnie nauczenie jej, że jest bezpieczna w pokoju, w swoim łóżeczku i wtedy, kiedy nawet mnie nie widzi może spokojnie spać. Nie mam mowy, żebym ją położyła w łóżeczku w pokoju obok bo jak się zorientuje, że jest sama to odrazu podniesie najwyższy stan gotowości, płaczu i będzie tak dopóki nie przyjdę. Nie możemy również nikogo przyjmować w ciągu dnia w godzinach drzemki córeczki. Nie ma również mowy o włączeniu domofonu czy telefonu, bo odrazu się obudzi.

I druga sprawa, którą przy okazji chciałabym poruszyć. Otóż jeśli zaistnieje sytuacja, kiedy córeczce ktoś coś zabroni/odmówi to się oburza i przybiega z płaczem do mnie. Nawet jeśli to ja jej tego zabronię to przybiega do mnie i chce się przytulić. Wtedy natychmiast przestaje płakać. Ważne żeby się przytulić. Oczywiście zanim jej pozwolę się przytulić tłumaczę, że źle zrobiła. Nie wiem czy dobrze robię pozwalając się jej przytulić natomiast jak jej nie pozwolę się ukoić, to dochodzi do tego oburzenia jakby dodatkowy element odrzucenia i jest histeria i lament niesamowicie długiiiiiii.

Z góry dziękuję za rady.
__________________
Mój blog: "Od kuchni..." || Lila || Flickr || gg: 690060 ||



villanelle is offline   Do góry