To mnie dziewczyny pocieszyłyście. Po swojemu Ola gada jak najęta, buzia jej się nie zamyka i doskonale rozumie co się do niej mówi i chyba próbuje się z nami porozumiewać bo bywa, że zawzięcie coś nam tłumaczy.
Mamy psa, bardzo towarzyskiego, który zawsze musi lezeć w tym samym pokoju co my, jak jakimś cudem nie ma go koło nas Ola biegnie do niego, klepie go rączką i mówi do niego "cho! cho!" i o dziwo pies ją słucha i posłusznie idzie za nią.
Dzisiaj wyjątkowo moje dziecko mnie wkurza, mam nadzieję, że wcześnie położy cię spać.
Allayiala w sumie mamy do siebie niedaleko i jak będziemy kiedyś w Warszawie to napewno dam znać. Prawdopodobnie niedługo będziemy się wybierać bo będziemu urządzać nowy pokoik Oli i chce zajrzeć po pare drobiazgów do Ikei i jeszcze w pare innych miejsc.
A mój mąż w Warszawie bywa częściej niż w domu, bo niestety tam pracuje
__________________
Ostatnio edytowane przez pinezka : 09-03-10 o 18:59.
|