Już nigdy w życiu nie będę rodziła w Pucku, słyszałam dużo negatywnych opinii co do porodówki w Pucku i żałuje że nie posłuchałam. Ordynator Przyboś tak jak i pielęgniarki traktują ludzi przedmiotowo , żadnej pomocy z ich strony, wszystko robią z przymusu. Moje dziecko wypuścili do domu z igłą w stopie, ja po opuszczeniu szpitala z dnia na dzień czułam się gorzej, z wysoką temperaturą wróciłam do szpitala i okazało się, że przy porodzie zostawili mi w środku gazę, nie usłyszałam żadnych przeprosin z ich strony,tylko cytuje,, Jak mi się nie podoba to następnym razem proszę zmienić szpital"" już nie wspomnę o ordynatorze który tą gazę wyciągał, tak beszczelnego i



egoistycznego człowieka nie spotkałam, tym bardziej, że to jeszcze ordynator... Odradzam wszystkim kobietą, aby nie rodziły w Pucku, bo jak już wyżej napisałam traktują ludzi jak przedmiot!