Spędziłam w tym szpitalu prawie tydzień. Trafiłam z cholestazą ciężarnych i miałam wywoływany poród.
Zalety:
- bardzo dobra opieka na porodówce. Miły, sympatyczny lekarz, bardzo delikatna i pomocna położna.
- na sali poporodowej również b. miłe położne
Wady:
- brak informacji o tym co będzie się działo od lekarza na oddziale. O tym, że będę mieć wywoływany poród dowiedziałam się na 3 minuty przed zabiegiem.
- na całym oddziale były tylko 2 położne, które pomagały z chęcią przy opiece nad dzieckiem. Pozostałe robiły łaskę. A przecież świeżo upieczona matka nie wie jak przewinąć czy przystawić do piersi, a paniom nawet nie chciało się pokazać.
- rodziłam w lutym, pielęgniarki wietrzyły sobie pokój i chodziły w ciepłych sweterkach aby im zimno nie było a brały noworodki do tego pokoju na szczepienia. Później przynosiły maluchy do mam i wyzywały, że dziecko wyziębione i trzeba je ogrzać.
- od neonatologa na obchodzie trzeba było wyciągać wszystkie informacje. Mówił że wszystko dobrze, a później przy wypisie jak dostałam książeczkę okazało się że mały miał wodniaczki jąder. Nikt nie wyjaśnij mi co to jest. No i pozostał jeszcze jeden wpis w książeczce, którego do dzisiaj nikt nie rozszyfrował. W szpitalu też nie potrafili!!! Neonatolog wpisał sobie jakieś bazgroły.
Ogólnie czułam się jak w jakiś fabryce dzieci. Przyjść, urodzić i wyjść. Tylko porodówkę pomimo bólu miło wspominam.
|