Witam popołudniowo:)
U nas od rana sypie.
O 9 byłyśmy na rehabilitacji. Ola płakała, ale rehabilitantka powiedziała, że jest nieźle, że po kilku dniach ćwiczeń widać efekty. Powiedziała też, że możliwe, że jak teraz Ola będzie chodziła butkach to za miesiąc żadna rehabilitacja nie będzie potrzebna. Teraz jestem cały dzień w domu, to ćwiczę z nią intensywniej. Po domu chodzi w bucikach i sama potrafi ustać. W czwartek znowu idziemy.
Magan, nie dołuj się. Ja też się dołowałam i czasami miewam takie chwile, aleprawda jest taka, że różne są dzieci i jednym idzie wszystko szybciej, a inne są bardziej leniwe. Mojej siostry córkajest w kwietnia i już śmiga sama, włazi na kanapę i złazi z niej, a Ola jest z grudnia i dopiero zaczyna sama stać i jakiś próbuje kroczek robić. Tak więc nie ma reguły.
Co do mowy, to mała też tak dużo nie mówi (mama, tata, baba,dziadzia, koko,kiki, titi, bee, edzi, cii, fuu, kaka-to takie co zapamiętałam). Wie gdzie jest lampa, bimbam (zegar), bozia, komputer, ptaki, Teletubisie (patrzy na komputer lub telewizor), oko, nos...i nie pamiętam.
U nas wychodzą czwórki. Trwa to już dośc długo, ale lekarka zaglądała i mówiła, że dziąsła już popękały. Tak więc czekamy na cztery czwórki. Ma wielkie gule na tych dziąsłach.
Mnie bardzo boli kręgosłup. Chyba wychodzi wielkogodzinne siedzenie na zajęciach. Do tego mała ciągle się przylepia i chce by ją brać na ręce.
Próbuję znowu wdrożyć jakąś dietę i ćwiczyć....Nie wiem co z tego będzie. Pierwszy raz postanowiłam dołączyć do tego jeszcze jakieś tabletki. Kupiłam tabletki Linea. Zobaczymy co z tego będzie...
Jutro wybieram się do ciucholandu, bo moje zapasy ubrań dla małej już się kończą...
__________________
|