ból podbrzusza
Witam
Mam pytanie, wiem, że raczej powinnam się zgłosić ze swoim problemem do lekarza, ale muszę czekać, więc bardzo proszę o Pani opinię
Do dziś w nocy miałam ból podbrzusza, z prawej strony, żadne leki nie pomagały (no-spa, imbuprom) i w żadnej pozycji nie bolało mniej (nie mogłam chodzić, leżeć, siedzieć)... Coś mi się chyba zablokowało, bo mocz mogłam oddać kropelkami, a pęcherz pełny i taki ucisk promieniujący do krzyża jak bym po raz kolejny rodziła:( Po kilku godzinach po raz kolejny oddawałam mocz i nagle jakby coś się odblokowało, poleciała krew i przestało boleć. Myślałam, że to @, którą miałam dostać za tydzień, ale nie:( więc zaczynam się martwić, bo zdarzyło mi się coś takiego ze 3 miesiące temu, ale bez krwi... ech...
Dodam tylko, że pod koniec października byłam u ginekologa i wszystko było w porządku.
Bardzo proszę o Pani opinię, cz słyszała Pani kiedyś o takim przypadku? Może Pani coś podejrzewa?
Z góry bardzo dziękuję
Ostatnio edytowane przez moni27 : 09-02-10 o 02:32.
|