Cześć Dziewczyny.. Moja babcia jest w szpitalu, miała wylew. A jest już po dwóch udarach. Najgorsze, że nie mogę już polecieć do niej, żeby choćby się pożegnać. I jeszcze ukrywali ten fakt przez jakiś czas przede mną. Mama do tej pory mi nie powiedziała co się stało. Dopiero mój młodszy brat powiedział mi prawdę... Jest mi naprawdę źle. I jeszcze mam takie głupie uczucie, że to przeze mnie, bo moja babcia ma na imię Zosia, i sobie ubzdurałam, że teraz babcia musi umrzeć, żeby zrobić na miejsce na ziemi dla mojej małej. Tak bardzo chciałam, żeby babcia poznała moją córcię, a teraz cały czas się boję, że nigdy to nie nastąpi... Ależ mi źle.
|