Ola, tylko, że skaza białkowa to jednak nie to samo co AZS. Potocznie pediatrzy skazę tak nazywają. Ale to nie jest to samo.
U nas historia z dokarmianiem zaczęła się inaczej. Po prostu dziecko mi zachorowało, nie chciała jeść, w ciagu dnia potrafiła ani łyczka niczego nie wziąć do buzi, a miała 4 miesiące. I zaczęły się badania jakie tylko możliwe. No i w końcu trafiliśmy na kogoś kto pomyślał o zrobieniu badania moczu i wyszło szydło z worka. Bakterie w moczu. Po 1 dawce antybiotyku dziecko zaczęło mieć w końcu apetyt. Szkoda tylko, że wcześniej słuchałam nie siebie tylko kogoś NIBY mądrego. Niestety nasza środowiskowa to o kant stołu..
No ale nieważne..
bajustyna... ja już na kwietniówkach jakoś się zadomowiłam odkąd byłam w ciąży więc pozwolisz, że tam zostanę.. ale u Was też na pewno jest sympatycznie ;)
__________________
|