no wiec tak było dzis,mala zaczeła marudzic poprosilam meza zeby ululam -nic z tego histeria,potem ja vaczelam nic z tego,dała cycucha wszytko ok:)ale zachwile zaczeła traktowac o jak smoczek,no wiec ja dałam butelke z mlekiem zjadła jakis 80 tylko i juz niechciala ani na lezaco ani na stojaco zasypiac płacz płącz płacz wiec postanowilam połozyc do łuzka mysle gorzej juz nie moze byc,nie chcialam na uspokojenie dawac cycucha i WIECIE CO:)POŁOzYŁAM NA BOCzEK W JEJ ŁUzACzKU I zASNELA:):):):):)POTEM MĄz CzYMS TRVASNAL W KUCHNI ONA SIE PRzEBUDzILA zNOW PŁACz ALE PODESzLAM I NIE BRALAM NA RECE POPROSTU PRzEKRECILAM NO DRUGI BOCVEK I zASNELA:):):)
CHYBA 1 KROK zROBILAM zASNELA BEz CYCKA I W SWOIM ŁUzECzKU,TERAz zOBACzYMY CO BEDzIE W NOCY
|