Moja córeczka od niedawna zasypia sama w łóżeczku. Wcześniej najczęściej musieliśmy ja lulać i najlepiej spała na rekach. Później tak z dnia na dzień strasznie się wierciła i kręciła. Pomyślałam, że może jest jej niewygodnie i włożyłam ją do łóżeczka. Dostała smoczka , zgasiłam światło pogłaskałam po główce i wyszłam. Po chwili wróciłam i znów pogłaskałam. Następnym razem już sobie spała. Wystarczyło tylko smoka wyjąć. W dzień natomiast czasem również sama zaśnie. Leży bawi się patrzy na zabawki i nagle śpi :) Ale częściej trzeba ją poprzytulać głaskać po główce. Na spacerku zasypia dość szybko.
|