karmiłam piersią do 15mca życia mojego synka i oczywiście usypiałam go przy piersi, przestałam karmić nie dlatego że byłam w pierwszych tygodniach ciąży, zauważyłam bowiem że synek nie tyle pije mleko co przy piersi się wycisza, podjęłam więc trudną dla mnie decyzję o odstawieniu, niezbędny okazał się tatuś który przejął rolę usypiającego, mógł to robić również w dzień bo akurat był na L4, syn zachowywał się spokojnie jakby nie zauważył różnicy, w dzień było gorzej, pomocny okazał się wózek i usypianie na spacerze, wieczorem natomiast nie płakał chyba że usłyszał moje kroki, po tygodniu już mogłam go usypiać i nie szarpał mnie za dekolt
obecnie minęły 2 mce i wieczorem wystarczy synka włożyć do łóżeczka a on zasypia, w dzień jest trudniej i w domu ma spory problem żeby zasnąć ale na spacerze usypia po 5-10 min:)
z jednej strony usypianie przy piersi uważałam za coś naturalnego, z drugiej jednak bałam się momentu gdy piersi zabraknie, jednak nie było aż tak źle jak sadziłam na początku, wystarczy obserwować dziecko i reagować na jego potrzeby
__________________
28.04.2007 12 tgc[*]
11.05.2005 26 tgc[*]
|