U nas było dokładnie to samo. Kiedy B zaczął dobrze chodzić natychmiast zrezygnował z wózka - kompletnie stracił zainteresowanie nim. My niestety ulegliśmy i jak juz się przyzwyczaił, że wózek poszedł w odstawkę tak bardzo trudno było go namówic na to żeby zechciał w nim usiąść chociaż na jedną chwilkę. Zrobienie nawet małych zakupów, jednocześnie biegając za dzieckiem, stało sie niemożliwe. Poza tym , tak jak i u Was, niejedna wózkowa wyprawa kończyła się niesieniem dziecka, a to wiadomo - nielada wyczyn
Przy kolejnym dziecku raczej nie odpuszczę tak łatwo, ale pożyjemy-zobaczymy...