Witaj :)
Wiem, że pewnie byś chciała aby Twoje dziecko umiało wszystko i mieściło się we wszystkich normach... Powiem Ci tak (zresztą jak dziewczyny już podkreślały) raczkowanie jest umiejętnością którą dziecko nabywa dopiero jak opanuje dobrze siadanie. Na raczkowanie przyjdzie czas, choć nie wszystkie dzieci przez nią przechodzą. Opowiem Ci naszą historię!
Zuzia bardzo wolno się rozwijała, też była duża i ciężka, brzuszek polubiła tyle o ile dopiero po 4 miesiącu wtedy też dopiero sama główkę podnosiła, była bardzo wiotka do 6 miesiąca. W 8 miesiącu usiadła, znaczy posadzona siedziała. Jak miała 10 miesięcy to w końcu wyprosiłam od lekarki skierowanie do neurologa (nie raczkowała i nie pełzała). Neurolog co prawda nie wykrył u niej żadnych wad tylko zalecił rehabilitację. My od grudnia jeździmy prywatnie do Warszawy i tam byli w shocku że tak późno się zgłaszamy, lekarka powiedziała że powinniśmy przyjechać jakiś 5 miesięcy temu, bo teraz z Zuzią będzie nam się ciężko pracowało i to jest prawda szybko się poddaje i nie chce ćwiczyć :( Teraz ma prawie 13 miesięcy turla się po mieszkaniu, ale dalej nie raczkuje i nie potrafi się podnieść z pozycji leżącej do siedzącej.
Dla Twojego spokoju możesz poprosić swoją lekarkę o skierowanie na rehabilitację, ale na pewno nie masz powodu do zmartwień!
Pozdrawiam!
__________________

16.11.2009 (9 tydzień)
|