No właśnie zapomniałam napisac
Kate, że bardzo jej zazdroszczę, że u M w pracy będzie taka imprezka. Super sprawa takie Mikołajki. Ciekawe czy Laura będzie się bała czy wręcz przeciwnie.
Kim kurcze, też bym chciała znaleźć taką dorywczą pracę, ale taką przy komputerze najlepiej. Cociaż z drugiej strony jak sobie pomyślę, że jeszcze miałabym pracować to chyba bym już całkowicie zwariowała.
A my dzisiaj w sumie drugi raz byłyśmy na spacerze "na nogach", a nie w wózku. Chociaż bardziej to był wypad na zakupy niż spacer. Oczywiście Nikola dała już popis w sklepie wyciągając rękę w stronę lizaków i krzycząc "dajjjj"

Aż mi głupio było za nią, ale z drugiej strony takie są dzieci. Ach... teraz to się zacznie dopiero
Powiem Wam, że bardzo mi się tu podoba na tym forum
